Dawno nie pisaliśmy o postępach prac torowych pomiędzy Kębłowem a Świętnem. Ostatnie miesiące nie były dla nas łatwe. Ale od początku…
Latem ubiegłego roku, dokręcając podkładki żebrowe na podkładach, zauważyliśmy, że większość z drewnianych dybli, w które wkręcane są wkręty mocujące podkładke, mimo iż wizualnie są w dobrym stanie, nie zapewniają właściwego mocowania podkładki. Po dokładnych oględzinach otworów w podkładach dziewiętnastu „przęseł” (ponad 3 400 otworów) oszacowaliśmy ich stan i skonsultowaliśmy się z zarządcą szlaku – Zakładem Linii Kolejowych w Zielonej Górze. Zapadła decyzja o usunięciu wytypowanych dybli i zastąpieniu ich plastikowymi kołkami. Materiał ten, z 99% rabatem, otrzymaliśmy od firmy Voestalpine Fastening Systems, o czym informowaliśmy jeszcze w 2023 roku.
Późną jesienią 2023 przystąpiliśmy do prac. Największym problemem, wbrew pozorom, nie okazała się liczba dybli do wymiany, ale czas, jaki zajmuje usunięcie jednego elementu. Średnio na kompleksowe przygotowanie jednego „przęsła” (30 metrów toru), to jest usunięcie dybli i zastąpienie ich kołkami, nasunięcie i przykręcenie podkładek, ułożenie mocowań i ich dokręcenie potrzeba od 20 do 30 roboczogodzin. Oznaczało to, że całość prac pochłonie od 400 do nawet 600 roboczogodzin. Biorąc pod uwagę nasze niewielkie możliwości „kadrowe”, inne zadania realizowane w Towarzystwie oraz obowiązki zawodowe i rodzinne, postanowiliśmy poszukać firmy, która pomogłaby nam w wykonaniu pracy. Po ponad dwumiesięcznych poszukiwaniach znaleźliśmy przedsiębiorstwo, które obiecało wejść na szlak późną zimą 2023/2024. Niestety, gdy nadszedł umówiony termin rozpoczęcia prac, kontakt się urwał. Podobnie było z kolejną firmą, która ostatecznie w połowie roku także odmówiła pomocy.
Późnym latem, wykonawszy na szlaku wszystkie prace, które mogły zostać wykonane, mając świadomość ogromu pracy, jaka nas czeka, postanowiliśmy sprawę dybli wziąć we własne ręce. W sierpniu i we wrześniu próbowaliśmy kilku technologii i różnego rodzaju sprzętu, by z początkiem października ruszyć „pełną parą”. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy byliśmy obecni na linii przez 25 dni – większą grupą w wybrane soboty, a dwuosobową ekipą głównie w tygodniu i popołudniami. Pogoda i coraz krótsze dni nie były naszymi sprzymierzeńcami (listopadowe akcje prowadziliśmy głównie przy sztucznym oświetleniu reflektorów akumulatorowych). Mimo to wymieniliśmy już ponad połowę z zaplanowanych do wymiany dybli. W minioną sobotę, z uwagi na coraz gorsze warunki atmosferyczne, zakończyliśmy prace torowe na ten rok.
Gdy tylko aura pozwoli, wznowimy prace w nowym roku.
Po wymianie dybli i dokręceniu mocowań nadejdzie czas na podbijanie wybranych styków i nawiercenie otworów w szynach celem ich złubkowania. A później już „tylko” odbiór prac.
W międzyczasie będziemy przygotowywać ostatni, 2-kilometrowy odcinek szlaku do wjazdu pociągu, poszerzając skrajnię i odtwarzając trójkąty bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych.
Na koniec chcielibyśmy podziękować PKP PLK S.A. Zakładowi Linii Kolejowych w Zielonej Górze za życzliwość i wszelką pomoc oraz wszystkim tym, zwłaszcza mieszkańcom Świętna, którzy w jakikolwiek sposób pomagają w pracach (wypożyczając sprzęt, ostrząc wiertła itp.)
Wiemy, że wielu z Was nie może się doczekać pierwszego organizowanego przez nas pociągu do Świętna (my również), ale prosimy jeszcze o cierpliwość. Zależy nam, aby tak przygotować szlak, by nie musieć wracać do ciężkich i długotrwałych prac torowych po inauguracji funkcjonowania Kolei Muzealnej Wolsztyn – Świętno i skupić się wówczas na uruchamianiu historycznych pociągów oraz upiększaniu linii i stacji.
Jeśli ktoś chciałby nam pomóc w jakichkolwiek pracach liniowych, niezmiennie zapraszamy do kontaktu za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Trzymajcie kciuki!








