Historia linii
Kolej żelazna połączyła Wolsztyn z Nową Solą w 1908 roku. Była to ostatnia linia kolejowa, którą wyprowadzono z węzła wolsztyńskiego, jednak już po kilkunastu latach eksploatacji – po zakończeniu I Wojny Światowej i Powstania Wielkopolskiego – została przecięta polsko-niemiecką granicą. Przewozy po stronie polskiej odbywały się do Kębłowa, z kolei po stronie niemieckiej – do Świętna. Tor między tymi miejscowościami rozebrano.
Krótka linia i niecodzienna historia
Wiele ciekawych faktów i wydarzeń wiąże się praktycznie od samego początku tak z samą linią, jak i z terenami, przez które przebiegała. Przede wszystkim zlokalizowanie imponującego, siedemnastoprzęsłowego mostu na Odrze w miejscowości Stany było bardzo nietypowe, jak na linię o znaczeniu lokalnym, jaką od zawsze był ten kolejowy szlak. Tuż po odrodzeniu państwa polskiego po okresie zaborów, niewiele ponad 50-kilometrowa linia kolejowa Wolsztyn – Nowa Sól znalazła się na terenie aż trzech państw, bowiem oprócz Polski i Niemiec, na jej przebiegu znalazła się uznana przez społeczność międzynarodową Republika Świętno.
Wojna, odbudowa i kolejne zniszczenia
Ponowne uruchomienie przewozów na całej trasie między Wolsztynem a Nową Solą nastąpiło w 1939 roku, kiedy po wcieleniu do III Rzeszy już na jesieni odbudowano zdemontowany w okresie międzywojennym tor pomiędzy Kębłowem i Świętnem. Kolejne przerwanie linii kolejowej nastąpiło w 1945 roku, na skutek zniszczeń poczynionych przez wycofujące się wojska niemieckie, które wysadziły wiele obiektów inżynieryjnych – mostów i wiaduktów – w tym most na Odrze, którego odbudowa (umożliwiająca przywrócenie ruchu) nastąpiła dopiero dziesięć lat po zakończeniu II wojny światowej.
Lata powojenne
Normalna eksploatacja trwała kolejne powojenne dziesięciolecia. Jeszcze w połowie lat osiemdziesiątych XX wieku przeprowadzono kompleksową modernizację nawierzchni, a niecałą dekadę później (w 1994 roku) zawieszono ruch pociągów osobowych. Na skutek zniszczeń dokonanych przez „powódź 100-lecia” w 1997 roku, linia kolejowa została ponownie przerwana – wody powodziowe co prawda oszczędziły most na Odrze, ale uszkodziły dwie mniejsze przeprawy w okolicy. Ich rozpoczętej odbudowy nigdy nie ukończono, a regularny ruch towarowy, prowadzony już tylko od strony Wolsztyna (do 2000 roku do Lubięcina, potem już tylko do Konotopu), ostatecznie zawieszono w 2005 roku. Ostatni pociąg turystyczny prowadzony parowozem Ol49-111 dotarł do Konotopu 23 września 2006 roku. 28 kwietnia 2007 roku dla grupy turystów niemieckich uruchomiono jeszcze historyczny skład z dwoma parowozami do Kębłowa, po czym ruch pociągów na linii zamarł na niemal dekadę.

